naszym zdaniem

Czy firmy powinny angażować się w politykę państw?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ sprawa nie jest taka prosta. Chociaż obecnie coraz więcej firm wdraża strategię CRS (Corporate Social Responsibility, czyli Społeczna Odpowiedzialność Biznesu) to zaangażowanie w decyzje i działania polityczne może często przysporzyć wiele problemów. Jednym z ostatnich przykładów, jakie konsekwencje czekają markę, która poruszy trudny temat dla danego kraju, jest sklep odzieżowy H&M. 

Doniesienia o nieprzestrzeganiu praw człowieka przez  Chiny w odniesieniu do mniejszości Ujgurów oraz prowincji Sinciang spowodowały podjęcie decyzji przez H&M o zaprzestaniu wykorzystywania w produkcji bawełny pochodzącej z tamtejszych fabryk. Obecnie co piąta sztuka bawełnianej odzieży na świecie pochodzi z tkaniny, która została wyprodukowana właśnie w tamtym rejonie. Władze chińskie prześladują tam nawet milion Ujgurów i Kazachów oraz innych, głównie muzułmańskie mniejszości, nie zważając na protesty międzynarodowe. 

Firma H&M w oficjalnym oświadczeniu wyraziła głębokie zaniepokojenie doniesieniami ze strony organizacji stojących na straży praw człowieka. Zarzuty dotyczą głównie pracy przymusowej i dyskryminacji mniejszości etnicznych i wyznaniowych. Sytuacja ta wywołała błyskawiczną reakcję ze strony rządu chińskiego, który ogłosił bojkot marki na terenie całego kraju. Do kampanii przeciwko H&M włączyli się znani influencerzy, którzy bronili stanowiska swojego państwa.

Z punku wizerunkowego marka nie ucierpiała na tym wydarzeniu, a nawet na arenie międzynarodowej zyskała przychylność klientów, jednak skutki ekonomiczne swojej decyzji mogą być dla niej dość spore. Jak wiadomo rynek chiński jest jednym z największych na świecie oraz najważniejszym klientem sklepu. Odzież tej firmy została usunięta z najbardziej popularnych w tym kraju platform e-commerce: Pinduoduo, Jingdong i Tmalla oraz wymazana z wyników wyszukiwania. 

Leave A Comment